Spis
treści
Strona startowa

Zamek w Sochaczewie

Notka o autorze Notka
o autorze

Zamek sochaczewski, którego ruiny wznoszą się dumnie na wysokim, prawym brzegu Bzury, jest jednym z najstarszych zabytków naszego miasta. Znajduje się on na wzgórzu, będącym pierwotnie cyplem wysoczyzny, na której położony jest Sochaczew. Od miasta, to jest od północy i wschodu, oddziela go głęboka dolina cieku wodnego, płynącego niegdyś od strony Czerwonki i wpadającego do Bzury u stóp wzgórza. Jedynie od południa, gdzie cypel łączył się z wysoczyzną, nie było naturalnych warunków obronnych, dlatego z czasem przekopano od tej strony głęboką fosę. Już na przełomie XII i XIII wieku zbudowano tu drewniany gród kasztelański o powierzchni około 50 - 70 m kw., otoczony wałem drewniano - ziemnym. Mimo, że warownia nie należała do dużych, mogła stanowić silny punkt oporu podczas wojny i sprawować kontrolę nad przeprawą przez Bzurę w czasie pokoju. Z dokumentu z 1221 r. dowiadujemy się, że była siedzibą kasztelana Falenty. W 1286 r., podczas najazdu litewsko - ruskiego, gród został zdobyty i zniszczony. Ślady pożaru (zwęglone relikty zabudowy) odkryto podczas badań archeologicznych w latach siedemdziesiątych.

Około połowy XIV wieku książę mazowiecki Ziemowit III Starszy polecił podwyższyć (nadsypywać) cypel i na powstałym w ten sposób wzgórzu zbudować gotycki zamek. Była to budowla na planie czworoboku, wzniesiona z cegły i kamieni polnych, ściśle mówiąc, ceglany był tylko mur obwodowy z wieżą bramną od wschodu, wzniesioną na planie prostokąta. Natomiast zabudowania w obrębie muru zostały prawdopodobnie w całości wykonane z drewna. Od południa i wschodu otoczono warownię systemem dwóch wałów i fos. W 1377 r. w zamku miał miejsce zjazd książąt i wielmożów mazowieckich. Nawiązując do działalności prawodawczej Kazimierza Wielkiego, ustanowiono wówczas zbiór praw dla całego Mazowsza, zwany Statutami Mazowieckimi lub Sochaczewskimi. Warto zaznaczyć, że był to najstarszy pisany zbiór praw mazowieckich, znoszący m.in. "sądy boże", które polegały na tym, że osoby procesujące się w sądzie poddawano najróżniejszym próbom, np. pojedynku, pławienia w wodzie, czy niesienia gorącego żelaza. Przetrwanie tych prób bez obrażeń cielesnych uważano za dowód niewinności.

Po włączeniu Ziemi Sochaczewskiej do Korony, w 1476 r., zamek stał się siedzibą starostów grodowych. W jednym z pomieszczeń były przechowywane księgi sądowe grodzkie i ziemskie. "Zamek na kopcu okrągłym wokoło murowany, stary porysowany, we środku z drzewa budowany. Pod tym kopcem przykop (tj. fosa - A.G.T.) i wał ze trzech stron, a z czwartej rzeka Bzura. Do zamku jest most wielki, dobry do wjechania, z poręczem" - tak oto opisano warownię w lustracji z 1599 r.

Na zamku mieszkała w czasie pokoju niezbyt liczna załoga, która oprócz starosty i podstarościego składała się z burgrabiego i okresowo tu przebywającego wojskiego. Oprócz nich do załogi należeli: klucznik, odźwierny, dwóch Zamek - widok w XVII w.nocnych stróżów i woziwoda. Ten ostatni dostarczał wodę do dużego zbiornika zamkowego, gdyż obiekt był pozbawiony studni. Przy dłuższym oblężeniu zmuszało to jego załogę do kapitulacji. Uzbrojenie zamku było następujące: jedno działo duże, zwane fogler, 9 armat spiżowych i żelaznych, 60 kul żelaznych, 15 kamiennych i 170 strzał. Nad bramą wjazdową zawieszono 7 kopii i 2 lance, zwane sulicami. Lustratorzy dóbr królewskich często podkreślali krytyczny stan zamku. Do zniszczenia obiektu, oprócz niedbalstwa rezydu-jących w nim starostów, w poważnym stopniu przyczyniło się obsuwanie zboczy wzgórza.

Około 1630 roku na ruinach gotyckiej twierdzy zbudowano, wykorzystując stare fundamenty, murowany zamek nowożytny. Składał się on z trzech skrzydeł, z których wyróżniało się skrzydło zachodnie z salą rycerską i wielką sienią na parterze oraz tzw. "skarbnicą sklepiastą" na piętrze. W skrzydle wschodnim, w ośmiobocznej wieży bramnej znajdowała się kaplica zamkowa. W czasie najazdu szwedzkiego, w 1655 r., zamek został zniszczony. Odbudował go dopiero w latach 1789 - 1790 starosta sochaczewski Kazimierz Walicki. Niestety, w czasie Powstania Kościuszkowskiego (1794 r.) warownia została ostatecznie zniszczona przez Prusaków. W 1815 r. stały jeszcze ruiny dwóch baszt.

Do dziś przetrwały jedynie fundamenty jednej z nich. W najlepszym stanie znajduje się zachodnie skrzydło zamku z otworami okiennymi zwróconymi ku rzece. Nieco gorzej obszedł się czas ze skrzydłami południowym i wschodnim. W tym ostatnim zachowały się wspomniane relikty wieży, obok której znajdował się wjazd do zamku.


W 1990 r. dwaj sochaczewscy historycy Paweł Fijałkowski i Aleksander Grzegorz Turczyk napisali książkę "Zabytki Sochaczewa", w której ukazywali tragiczny stan zabytków przeszłości tego miasta. Pozostała ona w maszynopisie, opublikowano jedynie w miejscowym tygodniku "Ziemia Sochaczewska" jej fragmenty w formie artykułów. Poniżej przytaczam z niej uwagi autorów na temat sochaczewskiego zamku:

"Przed kilku laty założono tuż pod wzgórzem zamkowym tor motocrossowy, dewastując otoczenie zabytku. Nie pytano o zdanie wojewódzkiego konserwatora zabytków, nie mówiąc już o uzyskaniu niezbędnych zezwoleń. Budując dojazd do toru podcięto w kilku miejscach zbocza wzgórza, powodując powstanie nowych obrywów. Samo wzgórze zamkowe zeszpecono, ustawiając kilkanaście żelaznych słupków, połączonych bezkształtną podmurówką. Przypuszczalnie, miało to być ogrodzenie. Wiodące na wierzchołek wzgórza schody zaopatrzono w barierę z grubych rur i kątownika. W latach 1988 - 1989 Miejski Dom Kultury rozbudował znajdującą się na Podzamczu muszlę koncertową. Ozdobiono ją ceglanymi blankami i blaszanymi wieżyczkami, mającymi ponoć nawiązywać do architektury średniowiecza. Tymczasem obiekt przybrał wygląd kiepskiej dekoracji do przedstawienia w prowincjonalnym teatrze amatorskim, stał się uosobieniem kiczu."

Wystarczy przespacerować się do ruin zamku, aby przekonać się, iż mimo upływu lat uwagi te są nadal aktualne!

Zamek w Sochaczewie - to obiekt in sensu stricto nieszczęśliwy, niszczony sukcesywnie przez historię oraz przez ludzką głupotę i za-niedbanie. W latach siedemdziesiątych naszego wieku obsunęła się jedna ze ścian wschodniego skrzydła warowni. Istnieją poważne podstawy do obaw, iż z czasem ulegną również zniszczeniu nawet lepiej zachowane partie zamku, pozbawione od wielu lat konserwacji. Jedynym ratunkiem dla ruin jest likwidacja tutejszego toru motocrossowego i jak najszybsze podjęcie prac konserwatorsko - budowlanych. Nie stać na nie jednak miasta Sochaczewa, na którego obszarze stoi zabytkowy obiekt. Być może ratunek dla sochaczewskiego wzgórza jest blisko. Ruinami zamku zainteresowane jest bowiem Stowarzyszenie Odnowy Sochaczewa " Zamek", które ma zamiar podjąć działania na rzecz ratowania obiektu dla przyszłych pokoleń Sochaczewian.

Czy zdąży?!


Literatura.
Poczta do autora
Poczta do autora
  1. S. Bugaj, "Rogatki już nie istnieją (O sochaczewskich zabytkach)", Ziemia Sochaczewska, nr 27, 1998.
  2. "Dzieje Sochaczewa i Ziemi Sochaczewskiej", red. S. Russocki, Warszawa 1970.
  3. P.Fijałkowski, A.G. Turczyk, "Ruiny Zamku", Ziemia Sochaczewska, nr 41, 1991.
  4. Ci sami, "Zabytki Sochaczewa", Sochaczew 1990 (maszynopis).
  5. A. Gonta, "Ruina z przeszłością", Podwarszawskie II, nr 12, 2000.
  6. B. Guerquin, "Zamki w Polsce", Warszawa 1984.
  7. J. Gula, "Sochaczew - zamek. Dokumentacja historyczna", Warszawa 1977 (maszynopis w Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy nad Bzurą).
  8. "Katalog zabytków sztuki w Polsce", t. X, Województwo warszawskie, z. 24, Powiat sochaczewski, red. I. Galicka, H. Sygietyńska, Warszawa 1973.
  9. B. Markiewicz, "Z dziejów zamku sochaczewskiego", Kurier Literacko-Naukowy (dodatek do Ilustrowanego Kuriera Codziennego), nr 34, 1936.
  10. M. Rożej, "Zabytki architektury województwa skierniewickiego", Skierniewice, bez roku wydania.
  11. Tenże, "Zamek w Sochaczewie", Tygodnik Mazowsze, nr 7, 1997.
  12. A. G. Turczyk, "Historycy i literaci o przeszłości Ziemi Sochaczewskiej. Kazimierz Stronczyński", Wieści ze Starostwa, nr 9, 2000.
  13. B. Wierzbicka, "Motocross na podzamczu", Spotkania z Zabytkami, nr 2, 1988.