Spis
treści
Strona startowa

Prochy Słowackiego w Wyszogrodzie

Notka o autorze Notka
o autorze

Juliusz Słowacki zmarł w Paryżu 3 kwietnia 1849 r. we wtorek około godziny czwartej po południu. Pogrzeb poety odbył się 5 kwietnia na cmentarzu Montmartre. "Na pogrzebie 30 było ziomków - nikt głosu nie zabrał, nikt nie uczcił choćby słowem jednym pamięci największego mistrza rymów polskich" - pisał z wielkim ubolewaniem w liście do Stanisława Egberta Koźmiana nieobecny wówczas we Francji trzeci nasz wieszcz Zygmunt Krasiński. W 1899 r. uroczyście obchodzono pięćdziesięciolecie śmierci Słowackiego i wówczas to zrodziła się w Krakowie w kręgach miejscowej młodzieży myśl o sprowadzeniu prochów poety do kraju i pochowania ich na Wawelu. Akcja ta spotkała się początkowo z silnym oporem galicyjskich kręgów konserwatywnych. Idea powrotu prochów wieszcza nurtowała jednak społeczeństwo Krakowa i powracała, zwłaszcza w czasie obchodów jego stuletniej rocznicy urodzin w 1909 r. Nie było jednak wówczas warunków do godnego uczczenia tej rocznicy. Ówczesny biskup krakowski Jan Puzyna w 1900 r. mianowany kardynałem był związany z Austro - Węgrami i miał niechętny stosunek do polskiego ruchu narodowego. To on sprzeciwił się wówczas sprowadzeniu prochów Juliusza Słowackiego na Wawel.

Dopiero w 1927 r. zaistniała możliwość sprowadzenia prochów poety z Francji do Polski. Wśród społeczeństwa polskiego przeważała opinia, że prochy Słowackiego powinny zostać pochowane na Wawelu, gdzie już od 1890 r. leżał Adam Mickiewicz. Po pertraktacjach z arcybiskupem krakowskim Adamem Sapiehą i uzyskaniu jego zgody, latem 1927 r. przystąpiono do ekshumacji zwłok poety na paryskim cmentarzu Montmartre. 14 czerwca 1927 r. prochy umieszczono w dwóch trumnach: metalowej i hebanowej. Nabożeństwo w polskim kościele Assomption poprzedziło pochód żałobny ulicami Paryża do budynku ambasady polskiej, gdzie trumnę wystawiono na widok publiczny. Tego samego dnia przewieziono ją do portu w Cherbourgu, na pokład polskiego statku "Wilia", po czym trumnę drogą morską przetransportowano do Gdyni i Gdańska. Następnie statek wiślany "Mickiewicz" wiózł prochy Słowackiego przez Polskę, zatrzymując się w drodze do Warszawy w niektórych miastach położonych nad Wisłą. Z inicjatywy sochaczewskiego Koła Amatorów Sceny Polskiej im. Juliusza Słowackiego władze państwowe, mimo początkowych trudności, wyraziły zgodę na zatrzymanie się tego statku w Wyszogrodzie w dniu 25 czerwca 1927 r. Społeczeństwo Sochaczewa pragnęło oddać hołd powracającym do Polski prochom wieszcza. Udział mieszkańców naszego miasta w tej uroczystości był wydarzeniem ogromnej rangi w życiu kulturalnym międzywojennego Sochaczewa. Chociaż główna uroczystość miała miejsce w Wyszogrodzie, to jednak zgodnie z programem rozpoczęto ją w Sochaczewie mszą świętą, którą w kościele parafialnym odprawił ksiądz kanonik Franciszek Garncarek. Wzięli w niej udział zarząd i członkowie sochaczewskiego Koła Amatorów Sceny Polskiej im. Juliusza Słowackiego, delegacje Sejmiku i Magistratu, cechów rzemieślniczych, Straż Ogniowa, harcerze, uczniowie i nauczyciele szkół powszechnych i gimnazjum sochaczewskiego. Po uroczystej mszy o godzinie dwunastej delegacja z Sochaczewa udała się pociągiem Powiatowej Kolei Sochaczewskiej do Wyszogrodu, gdzie razem z mieszkańcami tego miasta oczekiwała na przybycie statku z prochami Juliusza Słowackiego. O godzinie siedemnastej przy dźwiękach "Mazurka Dąbrowskiego" przybił do wyszogrodzkiej przystani parowiec "Mickiewicz" z prochami poety. Na jego pokład weszli starosta sochaczewski Kulesza, dr Władysław Czerwiński, kierujący obchodami, przedstawiciel Wyszogrodu, oraz reprezentanci instytucji i organizacji tego miasta, wśród których był również miejscowy rabin. Złożyli oni przed trumną wieńce.

Kolejne wieńce złożyły delegacje miasta i powiatu sochaczewskiego, Koła Amatorów Sceny Polskiej, Koła Młodzieży Sochaczewskiej, cechów rzemieślniczych, oraz pozostałych organizacji biorących udział w tej uroczystości. Po złożeniu wieńców dr Władysław Czerwiński wygłosił do zebranych przemówienie. Rozpoczął je fragmentem utworu poety "Książę Niezłomny" :

"Niech spocznie, a my za trumną,
Co jest jako Arka Świętą,
Rycerską idźmy kolumną,
Żałobni, aż na okręta, -
Gdzie w srebrną złożymy skrzynię
Zwłok ten niezłomnej duszy ...
i z prochem flota wyruszy
I do Ojczyzny przypłynie"

Dalej mówca stwierdził, iż Słowacki już za życia proroczo przepowiedział w tym utworze powrót swych prochów z Francji do Polski, a świadkami tego doniosłego wydarzenia, będącego spełnieniem jego przepowiedni są uczestnicy wyszogrodzkiej uroczystości. Kończył swe przemówienie słowami: "W imieniu ludu tej ziemi przez Komitet z jej mieszkańców wyłoniony i przez Koło im. Słowackiego w Sochaczewie wydelegowanym będąc, składam śmiertelnym szczątkom Nieśmiertelnego Króla Ducha hołd najwyższy i dziękczynienie Temu, który będąc emanacją przewspaniałą tężyzny ducha narodu polskiego, był dla narodu polskiego wskazicielem dróg do świetlanego celu prowadzących".

Po przemówieniu dra Czerwińskiego sochaczewski chór Koła im. Słowackiego pod dyrekcją Artysza odśpiewał hymn poety "Bogarodzico, Dziewico!". Dyrygent tego chóru był ojcem wielkiego śpiewaka operowego Jerzego Artysza, urodzonego w 1930 r., laureata wielu międzynarodowych konkursów śpiewaczych i solisty Teatru Wielkiego w Warszawie. Na zakończenie uroczystości odbyła się defilada organizacji, instytucji i wszystkich zebranych obywateli przed trumną z prochami twórcy "Króla Ducha". O godzinie 17:40 przy dźwiękach "Mazurka Dąbrowskiego" w wykonaniu orkiestry Straży Ogniowej w Wyszogrodzie statek z trumną Juliusza Słowackiego popłynął Wisłą w kierunku Warszawy.

Przebieg uroczystości w Wyszogrodzie jest opisany w numerze 4 "Echa Sochaczewskiego" z 1 lipca 1927 r. Na podstawie tego opisu kustosz Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy nad Bzurą mgr Leszek Nawrocki napisał krótki artykuł "Słowacki ... w Wyszogrodzie", zamieszczony w numerze 25 "Ziemi Sochaczewskiej" z 28 czerwca 1997 r. Do artykułu tego było dołączone zdjęcie delegacji sochaczewskiej. Trzymała ona wieniec z dwiema biało - czerwonymi szarfami. Pierwszą z nich ozdabiał napis z cytatem z poety: "Prawdę czystą znoszę wam, a ta jest nad wszelkie piękności". Na drugiej zaś szarfie można było przeczytać: "Od Koła Amatorów Sceny Polskiej im. Juljusza Słowackiego w Sochaczewie". W pierwszym siedzącym za wieńcem rzędzie od prawej strony jako trzeci z kolei jest widoczny Jan Mroczkowski (1900 - 1951), urzędnik samorządowy, uczestnik wojny polsko - bolszewickiej 1919 - 1920 r. i członek Koła Amatorów Sceny Polskiej im. Juliusza Słowackiego w Sochaczewie. Był to dziadek mojej żony. Próbowałem po ukazaniu się artykułu Leszka Nawrockiego w "Ziemi Sochaczewskiej" zebrać więcej informacji o osobach znajdujących się na wyżej wspomnianej fotografii. Udało się, dzięki pomocy p. Wojciecha Okrassy zidentyfikować tylko dwie z nich. W czwartym rzędzie jako drugiego od lewej strony rozpoznał on swojego ojca Stanisława, a w pierwszym, siedzącym rzędzie, od prawej strony na drugim miejscu jego siostrę. Dotarłem również do jednej z żyjących uczestniczek tamtej uroczystości, p. Marianny Skurczyńskiej, która wówczas jako uczennica sochaczewskiego gimnazjum recytowała przy trumnie z prochami poety jego wiersz "Testament mój".

Po uroczystościach w Warszawie trumnę z prochami Słowackiego przewieziono pociągiem do Krakowa, gdzie 28 czerwca 1927 r. odbyła się ceremonia jej złożenia w podziemiach katedry wawelskiej obok sarkofagu Adama Mickiewicza. Podczas kulminacyjnego momentu uroczystości na dziedzińcu zamku wawelskiego przed trumną poety wygłosił przemówienie marszałek Józef Piłsudski. Był on wielkim miłośnikiem twórczości Słowackiego. Czytał jego wiersze wielokrotnie, znał na pamięć liczne fragmenty "Króla Ducha' i "Beniowskiego". Przemówienie Piłsudskiego nad trumną poety jest jednym z najpiękniejszych jego przemówień. Zakończył je marszałek wydaniem polecenia otaczającym trumnę Słowackiego oficerom: "W imieniu Rządu Rzeczypospolitej polecam Panom odnieść trumnę Juliusza Słowackiego do krypty królewskiej, by królom był równy".


Literatura.
Poczta do autora
Poczta do autora
  1. J. Adamczewski, "Ech, mój Krakowie", Kraków 1980.
  2. "Hołd Ziemi Sochaczewskiej powracającym do Ojczyzny prochom Wielkiego Wieszcza", Echo Sochaczewskie nr 4, 1927
  3. W. Jędrzejewicz, "Józef Piłsudski (1867 - 1935)", Londyn 1986.
  4. Z. Krasiński, "Listy do Koźmianów", oprac. Z. Sudolski, Warszawa 1977.
  5. "Mała encyklopedia muzyki", Warszawa 1981.
  6. L. Nawrocki, "Słowacki ... w Wyszogrodzie", Ziemia Sochaczewska, nr 25, 1997.
  7. Z. Sudolski, "Słowacki (opowieść biograficzna)", Warszawa 1996.
  8. A. G. Turczyk, "Prochy Słowackiego w Wyszogrodzie", Masovia Mater. Pismo Mazowieckiej Wyższej Szkoły Humanistyczno - Pedagogicznej w Łowiczu, nr 19, 2000.