Spis
treści
Strona startowa

Z dziejów Puszczy Mariańskiej

Notka o autorze Notka
o autorze

Puszcza Korabiewska, porastająca południowo - wschodni obszar dawnej Ziemi Sochaczewskiej, była prawdopodobnie w średniowieczu częścią pobliskiej Puszczy Wiskickiej. Rozwój tutejszego osadnictwa, zwłaszcza w XV - XVIII w., doprowadził do ogromnego odlesienia puszczańskich obszarów, co poświadczają m.in. takie nazwy terenowe jak Budy, Majdan, Smolarnia. Obecnie po Puszczy Korabiewskiej, w której jeszcze przed 400 laty, oprócz drobnej zwierzyny, żyły na swobodzie żubry, tury i niedźwiedzie, pozostały tylko, na południu od Żyrardowa niewielkie lasy mieszane, jedyna pozostałość po wspaniałych przed kilku wiekami matecznikach. Były one niegdyś nie tylko siedliskiem dzikiego zwierza, lecz także schronieniem podczas wojen dla okolicznej ludności. Zdarzało się też często, że ludzie ciężko doświadczeni przez wojny, epidemie i wszelkiego rodzaju klęski, w które szczególnie obfitował wiek XVII, porzucali z nastaniem pokoju marności doczesnego świata i zaczynali wieść pustelnicze życie w puszczańskich ostępach.

Pierwsza wzmianka o eremitach w Puszczy Korabiewskiej pochodzi z 1670 r. i jest związana z rycerzem Michałem Krajewskim, który po otrzymaniu z rąk królewskich przywileju na założenie leśnej pustelni, przybył tu ze swymi towarzyszami, weteranami wojen szwedzkich i moskiewskich. W 1673 r. dołączył do nich pijar, ojciec Stanisław Papczyński (1631 - 1701), któremu Krajewski oddał pustelnię wraz z kaplicą pod wezwaniem Św. Michała Archanioła. Ojciec Papczyński założył tu jedyny polski zakon marianów, w którego regule, obok Najświętszej Marii Panny, istniał także obowiązek nauczania i odmawiania modlitw za ofiary wojny i zarazy. Z czasem wokół nowopowstałego ośrodka kultu maryjnego powstała wieś Puszcza Mariańska. Stanisław Papczyński, założyciel zakonu marianów był synem kowala ze wsi Podegrodzie koło Starego Sącza. Ojciec jego był z pewnością człowiekiem zamożnym, skoro stać go było na wysłanie syna najpierw do szkoły początkowej w rodzinnej wsi, a następnie do szkół jezuickich w Nowym Sączu, Jarosławiu i we Lwowie. Pierwsze kontakty ze szkołą nie zapowiadały młodemu Papczyńskiemu kariery, ponieważ nauka sprawiała mu wiele trudności. Jednak dzięki wielkiej pracowitości, zdołał je przezwyciężyć i zdobył solidne wykształcenie. Gdy po ukończeniu szkół powrócił do rodzinnej wsi, rodzice chcieli go ożenić z piękną i bogatą córką sąsiadów. Spotkał ich jednak ogromny zawód, ponieważ syn złożył śluby zakonne u pijarów i wkrótce potem zajął się pracą pedagogiczną. Początkowo nauczał retoryki w kolegium w Rzeszowie i Podolińcu, następnie przeniósł się do Warszawy. W licznych rozprawach, wydanych w Krakowie i Warszawie, domagał się m.in. równości obywateli Rzeczypospolitej wobec prawa, potępiał pijaństwo Polaków oraz zajmował krytyczną postawę wobec liberum veto. Był również znakomitym kaznodzieją cenionym przez elitę umysłową siedemnas-towiecznej Warszawy, spowiednikiem i przyjacielem Jana III Sobieskiego. 10 sierpnia 1683 r. w drodze pod Wiedeń król przybył z wojskiem do Puszczy Mariańskiej, aby odwiedzić ojca Papczyńskiego. Według tradycji zakonnik wyruszył razem z Sobieskim i pełnił obowiązki kapelana wojsk polskich podczas bitwy wiedeńskiej. Wkrótce potem został on przeniesiony z Puszczy Mariańskiej do Góry Kalwarii, gdzie zmarł w 1701 r. Grób ojca Papczyńskiego w tym mieście jest tłumnie nawiedzany przez pielgrzymów z całego Mazowsza.

Drewniany kościół w Puszczy Mariańskiej był w XVII - XVIII w. wielokrotnie rozbudowywany. Do istniejącej od II połowy XVII w. kaplicy (prezbiterium) dobudowano z czasem kruchtę i nawę. W 1755 r. dostawiono do drewnianego obiektu murowany budynek klasztorny , w którym przechowywano unikatowe księgi kościelne i świeckie z XVII - XVIII w. Wewnątrz kościoła znajdowały się rokokowe iluzjonistyczne ołtarze, oraz obrazy przedstawiające Matkę Boską i Św. Michała Archanioła, pochodzące z XVII w. Cennym zabytkiem nagrobkowej sztuki sarmackiej było epitafium Juliana Turskiego, zmarłego w 1771 r., ozdobione herbami Grabie, Poraj, Nałęcz i Jelita. W zakrystii można było zobaczyć portret ojca Papczyńskiego z 1701 r., ofiarowaną mu przez króla Jana III Sobieskiego kapę z kapturem wykonaną ze zdobycznego czapraka tureckiego, oraz dwa osiemnastowieczne szlacheckie portrety trumienne.

Warto również podkreślić, że w II połowie XVIII w., istniały we wsi dwie szkoły: klasztorna (budynek zachowany do dziś) i Komisji Edukacji Narodowej.

W roku 1933 na cmentarzu przykościelnym ustawiono pamiątkowy kamień ufundowany przez jej mieszkańców z okazji 250 - lecia wiktorii wiedeńskiej oraz dwie żelbetowe figury Jana III Sobieskiego i ojca Stanisława Papczyńskiego. Jeszcze kilka lat temu, w ogrodzie przykościelnym można było zobaczyć pień po wiekowej lipie, w cieniu której, według miejscowej tradycji, stał stół, przy którym jadał Jan III Sobieski. Wśród mieszkańców Puszczy Mariańskiej żywa jest do dziś pamięć o założycielu zakonu marianów i częstych przyjazdach króla do tej miejscowości.

2 maja 1993 r. spłonął zabytkowy kościół w Puszczy Mariańskiej. Niewiele dało się niestety z pożaru uratować, prawie wszystko uległo zniszczeniu. Ocalały jedynie barokowe naczynia i szaty liturgiczne, dwa portrety trumienne, oraz pozostałości epitafium Juliana Turskiego zmarłego w 1771 r. Kościoły drewniane płoną w Polsce co najmniej kilka razy w roku. Przyczynami pożarów są najczęściej wadliwe, zaniedbane instalacje elektryczne, mamy jednak coraz częściej do czynienia z celowymi podpaleniami.

Jak było w przypadku kościoła w Puszczy Mariańskiej, jednego z niewielu zabytków drewnianego budownictwa sakralnego na Mazowszu Zachodnim, nie wiadomo...


Literatura.
Poczta do autora
Poczta do autora
  1. M. Stopa, "Pożar kościoła w Puszczy Mariańskiej", Spotkania z Zabytkami, nr 12, 1993.
  2. Tenże, "Płoną kościoły", Spotkania z Zabytkami, nr 9, 1994.
  3. ks. S. M. Sydry, "O. Stanisław Papczyński i jego dzieło w świetle dokumentów", Warszawa 1937.
  4. A.G. Turczyk, "Puszczański zakon", Ziemia Sochaczewska, nr 23, 1992.