Spis
treści
Strona startowa

Cmentarz parafii Św. Wawrzyńca w Sochaczewie.
Opowieść o zmarłych.

Notka o autorze Notka
o autorze

Sochaczewski cmentarz parafialny został założony prawdopodobnie około 1830 r. na gruntach wydzielonych dla parafii z majątku Czerwonka przez generała Augusta Radwana (1788 - 1831), do którego dobra te należały. Wówczas teren ten znajdował się tuż za granicami Sochaczewa, obecnie jest to niemal centrum miasta.

Od strony ulicy Romualda Traugutta nekropolię otacza niedawno wzniesiony parkan, składający się z przęseł z żelaznych prętów, rozmieszczonych między słupkami z cegły na kamiennej podmurówce. Z pozostałych stron ogrodzenie jest mniej efektowne: od strony Moniuszki stary ceglany mur, a od ulicy Cmentarnej parkan z żelbetonowych segmentów.

W centralnej części cmentarza wznosi się klasycystyczna kaplica grobowa Tomickich herbu Łodzia, dziedziców dóbr Kożuszki, z dwuspadowym, krytym blachą dachem, zwieńczonym czworoboczną sygnaturką. U wejścia wmurowano tablicę upamiętniającą mieszkańców Ziemi Sochaczewskiej poległych w walkach toczonych w latach 1918 - 1920 o odzyskanie niepodległości. We wnętrzu kaplicy, która obecnie służy grabarzowi za skład narzędzi i materiałów budowlanych, znajduje się klasycystyczny ołtarz z I połowy XIX w. Jest on w bardzo złym stanie. Jeszcze kilka lat temu zdobił go oleodruk z II połowy XIX w., przedstawiający Chrystusa, który wzięto w chwili obecnej do konserwacji. W ściany kaplicy wmurowano epitafia: Jana Tomickiego, generała wojsk polskich, zm. w 1847 r., jego córki Marii, zm. w 1859 r., żony Tekli i syna Władysława, zm. w 1881 r. Na szczególną uwagę zasługuje ostatnie z tych epitafiów z medalionem zmarłego, wykonane z białego marmuru. Jest to bowiem dzieło znakomitego warszawskiego rzeźbiarza Bolesława Syrewicza (1835 - 1899). Rzeźby nagrobne i medaliony tego artysty można między innymi spotkać na warszawskich Powązkach.

Oprócz kaplicy Tomickich zachowały się jeszcze na sochaczewskiej nekropolii dwie inne kaplice grobowe. Pierwsza z nich, wziesiona w stylu neogotyckim, pochodzi z przełomu XIX i XX w. Druga, prawosławna, zbudowana przed 1914 r., której dach wieńczy pięć wieżyczek z cebulastymi hełmami, jest obecnie jednym z nielicznych tutejszych reliktów po zniszczonej w latach sześćdziesiątych XX w. kwaterze dla prawosławnych. Podobny los spotkał także kwaterę z licznymi niegdyś grobami tych mieszkańców Sochaczewa, którzy byli wyznania ewangelickiego. Jednym z nielicznych ocalałych do dziś nagrobków ewangelickich jest grób małżonków Weichert: Bogumiła (zm. w 1875 r.) i Julii z Sowackich (zm. w 1897 r.). Na pomniku nagrobnym tej ostatniej widnieje cytat z siedem-nastowiecznego, protestanckiego tłumaczenia Pisma Świętego na język polski (tzw. Biblii Gdańskiej):

"Jam jest zmartwychwstanie i żywot;
kto we mnie wierzy,
choćby też umarł,
żyć będzie"
(Ew. Jana 11, 25).

Zachowane do chwili obecnej nagrobki pozwalają stwierdzić, że obok pomników w stylu klasycystycznym, występujących głównie w środkowej części nekropolii, zachowały się również grobowce o cechach eklektycznych i neogotyckich. Podstawowym materiałem stosowanym do wznoszenia nagrobków był niemal wyłącznie szary piaskowiec, wyjątkowo natomiast zdarzały się pomniki wykonane z marmuru. Groby z pierwszej połowy XX w. są wykonane z cegły i tynkowane. Prawdziwym unikatem są nagrobki żeliwne, z których na szczególną uwagę zasługuje pomnik z pięknym ażurowym krzyżem, należący do Konstancji z Filipowskich Szwerin, zm. w 1875 r. W rzeźbie nagrobnej oprócz często spotykanych wizerunków Chrystusa i aniołów, do wyjątkowo rzadkich należą figury przedstawiające Matkę Boską. Najpiękniejsza z nich znajduje się na grobie Aleksandra Bielawskiego, zm. 12 sierpnia 1877 r.

Ktokolwiek z mieszkańców Sochaczewa przekracza bramę cmentarza św. Wawrzyńca, choćby tylko w tym celu, aby odwiedzić wyłącznie jeden grób, ten przechodzi mimo woli jakby lekcję poglądową dziejów naszego miasta i okolic. Udzielają jej mu bowiem inskrypcje grobowe, same nazwiska i daty śmierci tych Sochaczewian, którzy już odeszli po swym pracowitym życiu. Sochaczewska nekropolia poszczycić się zatem może pochówkami wielu wybitnych w życiu miasta i powiatu osobistości: lekarzy, księży, nauczycieli, urzędników, ziemian, oficerów i działaczy społecznych. Wielu z nich zapisało się złotymi zgłoskami w historii Ziemi Sochaczewskiej. Niektórych pragnę Państwu w tym szkicu przypomnieć…

6 lutego 1839 r. zmarł w Żukowie Józef Uszyński, oficer Korpusu Inżynierów Byłych Woysk Polskich i administrator dóbr ziemskich Gawłów. Zmarły urodził się w Warszawie w roku 1801, w rodzinie szlacheckiej. Pozostawił żonę Aleksandrę z Dutkiewiczów, oraz czworo dzieci. Zabytkowy nagrobek Uszyńskiego (dziś zaniedbany i przewrócony) jest zwieńczony klasycystycznym tympanonem z płaskorzeźbionym wyobrażeniem antycznego hełmu. Na piaskowcowej płycie grobowej wyryto napis:

"Tu złożone zwłoki Józefa Uszyńskiego
Officera Korpusu Inżynieryi.
Żył lat 38. Zmarł 6 lutego 1839.
pozostawiwszy żonę i czworo
małoletnich Dzieci.
Tę małą pamiątkę poświęca mu siostra.
Spoczywaj w pokoju ukochany Bracie.
Śmierć nas rozłączyła wieczność nas połączy."

Jest to najstarszy nagrobek na naszym cmentarzu, powinien być zatem ustawiony na nowo w pozycji pionowej, oraz poddany zabiegom konserwatorskim, w przeciwnym razie czeka go los zniszczonych i obecnie już nieistniejących zabytkowych klasycystycznych płyt nagrobnych.

15 września 1847 r. zmarł w swym majątku Kożuszki pod Sochaczewem Jan Tomicki, generał wojsk polskich, uczestnik wojen napoleońskich i Powstania Listopadowego. Był kawalerem Legii Honorowej i orderu Virtuti Militari. Został pochowany w zabytkowej, grobowej kaplicy rodzinnej. W tym samym roku pochowano Józefa Sapińskiego herbu Nowina, rejenta okręgu sochaczewskiego, człowieka bardzo znanego i cenionego w tutejszych sferach prawniczych i ziemiańskich. Jeszcze w latach siedemdziesiątych naszego wieku, za kaplicą Tomickich znajdowała się płyta nagrobna Sapińskiego, która figurowała w katalogu zabytków sztuki dawnego powiatu sochaczewskiego.

13 marca 1855 r. zmarł w Sochaczewie Paweł Nowina - Witkowski, były lekarz powiatu łowickiego, emeryt, mający 66 lat. Zmarły urodził się w 1789 r. w Kampinosie, w rodzinie szlacheckiej. Pozostawił żonę Mariannę z Cymermanów i syna Franciszka. Grób Nowiny - Witkowskiego znajduje się po prawej stronie alei głównej. Jest to masywny, marmurowy ostrosłup, przywodzący na myśl egipskie mastaby, będący jednym z najbardziej oryginalnych zabytkowych pomników na sochaczewskim cmentarzu.

20 sierpnia 1860 r. pochowano na sochaczewskiej nekropolii Antoninę ze Smoczyńskich Burską, żonę dziedzica dóbr Piasecznica. Zachował się do dziś jej klasycystyczny pomnik z szarego piaskowca, z napisem o następującej treści: "Stroskany mąż, dzieci i wnuki proszą o westchnienie do Boga za duszę wzorowej żony i matki." Nagrobek ten, dziś w bardzo złym stanie, jest uznany przez historyków sztuki za zabytek, należałoby go więc jak najszybciej poddać konserwacji.

4 grudnia 1864 r. zmarła w Sochaczewie w wieku 64 lat Karolina z Gwizdalewiczów, primo voto Semadeni, secundo voto Gianotti. Urodziła się w Płocku. Jej owdowiały mąż Tomasz Gianotti (z zawodu cukiernik) był ewangelikiem urodzonym w mieście Konstancji (Szwajcaria). Jest znamienne, iż cukiernikiem był również pierwszy mąż zmarłej - Semadeni, prawdopodobnie spokrewniony z warszawskimi mistrzami cukierniczymi o tym samym nazwisku, będącymi wyznania ewangelicko - reformowanego. Na zachowanym do dziś nagrobku Karoliny Gianotti czytamy:

"Ś.P. Karolina z Gwizdalewiczów
1 v. Semadeni, 2 v. Gianotti
Żyła lat 64
Zm. 4 grudnia 1864 r.
Prosi o Zdrowaś Marya.
Najukochańszej Matce - Syn."

Na sochaczewskim cmentarzu św. Wawrzyńca znajdują się także między innymi groby: Włodzimierza Ignacego Garbolewskiego (1878 - 1933), pierwszego starosty sochaczewskiego Odrodzonej Polski, Kazimierza Hugo - Badera (1887 - 1949), dowborczyka i zasłużonego działacza społecznego, Ezechiela Filipowicza, burmistrza Sochaczewa w okresie zaborów, zm. w 1935 r., oraz księży: Teodora Jesionowskiego i Zygmunta Dejcińskiego. Tutaj także pochowano Konrada Chmielewskiego (1871 - 1946), biologa i byłego kuratora Okręgu Szkolnego Warszawskiego, autora wielu książek i artykułów, oraz jednego z założycieli Polskiego Towarzystwa Krajoznawczego. Nie sposób nie przywołać nazwisk Eugeniusza Bazylewicza - Kniażykowskiego (1888 - 1963), znakomitego chemika i dyrektora Belgijskiej Spółki Akcyjnej "Zakłady Przemysłowe Boryszew", autora wielu wyna-laz-ków w dziedzinie materiałów wybuchowych, Józefa Michalskiego (1874 - 1948), właściciela największego młyna w dawnym powiecie sochaczewskim i wiceprezesa Sochaczewskiej Ochotniczej Straży Pożarnej, Marii Pileckiej, Cecylii Piotrowskiej, nauczycielek sochaczewskich szkół, oraz historyka Bronisława Markiewicza (1899 - 1967), profesora miejscowego gimnazjum i autora prac o przeszłości Sochaczewa. Warto również wiedzieć, że na sochaczewskim cmentarzu spoczywają: Wincenty Smoleński (1846 - 1924), uczestnik Powstania Styczniowego i prezes Towarzystwa Rolniczego Sochaczewskiego, oraz jego zięć Karol Woyzbun (1872 - 1942), jeden z pionierów polskiej elektrotechniki.

Oryginalne pomniki i zabytkowe nagrobki na wielkich historycznych cmentarzach otoczone są opieką. Dbają o nie parafie, rodziny, miłośnicy zabytków zrzeszeni w społeczne komitety. Dobrym przykładem może tu być Społeczny Komitet Opieki nad Starymi Powązkami, związany z nieodżałowanej pamięci Jerzym Waldorffem. O wiele mniejsze szanse na przetrwanie mają zabytkowe nagrobki na cmentarzach prowincjonalnych, gdyż o te pomniki zwykle nie dba już nikt! Do tych ostatnich należy sochaczewski cmentarz parafialny św. Wawrzyńca, którego najstarsze pomniki należałoby ocalić, ponieważ mówią nam one o minionej kulturze i sztuce naszego regionu. Niektóre z nich - to prawdziwe dzieła sztuki, to wspaniałość formy, to "archiwa" sochaczewskiej historii, a w końcu to milczący świadkowie narodowości i regionalnej tożsamości. Jak dba się i chroni spuściznę pokoleń w całej kulturze narodowej, tak nie można zapomnieć o tych, którzy na terenie naszego regionu kulturę tę tworzyli żyjąc w zasięgu jej promieniowania, a dziś tu "za bramą wielkiej ciszy" odpoczywają. Agonia około dwusetletniej sochaczewskiej nekropolii trwa, niszczenie jej najstarszych pomników, odbywające się niestety w majestacie prawa, postępuje w niesły-chanie szybkim tempie, a nieodwracalne często zmiany widoczne są nawet w ciągu kilku miesięcy. Zupełnie zapomniany przez zagubionych w szarości codziennego dnia ludzi, pozostawiony swemu losowi, dogorywa niezwykle cenny relikt i świadek naszej lokalnej kultury.


Literatura.
Poczta do autora
Poczta do autora
  1. P. Fijałkowski, "Katalog XIX-wiecznych pomników nagrobnych na cmentarzu parafialnym w Sochaczewie", Sochaczew 1984 (maszynopis).
  2. P. Fijałkowski, A.G. Turczyk, "Cmentarz parafii Św. Wawrzyńca", Ziemia Sochaczewska nr 36, 1991.
  3. Ci sami, "Zabytki Sochaczewa", Sochaczew 1990 (maszynopis).
  4. P. Fijałkowski, P. M. Rozdżestwieński, "I wojna światowa nad dolną Bzurą i Rawką", Sochaczew 1991.
  5. "Katalog zabytków sztuki w Polsce", t. X, Województwo warszawskie, z. 24 Powiat sochaczewski, red. I. Galicka, H. Sygietyńska, Warszawa 1973.
  6. A.G. Turczyk, "Cmentarz parafialny Św. Wawrzyńca w Sochaczewie. Opowieść o zmarłych", Ziemia Sochaczewska nr 44, 2000.
  7. A.G. Turczyk, "Cmentarz parafialny Św. Wawrzyńca w Sochaczewie", Sochaczew 1999 (maszynopis).
  8. J. Waldorff, "Za bramą wielkiej ciszy (Dwieście lat dziejów Powązek)", Warszawa 1990.