Spis
treści
Strona startowa

Brochów i Chopin

Notka o autorze Notka
o autorze

Kariera życiowa Fryderyka Chopina, przyszłego geniusza muzycznego, zaczęła się w kancelarii brochowskiego kościoła. Tu w obecności ojca i świadków miejscowy proboszcz wpisał do księgi metrykalnej, akt następującej treści:

"Roku 1810 dnia 23 miesiąca kwietnia o godzinie trzeciej po południu przed nami proboszczem brochowskim, sprawującym obowiązki urzędnika stanu cywilnego gminy parafii brochowskiej powiatu sochaczewskiego w departamencie warszawskim, stawili się Mikołaj Chopyn, ojciec lat mający 40, w wsi Żelazowa Wola zamieszkały, i okazał nam dziecię płci męskiej, które urodziło się w domu jego w dniu 22 miesiąca lutego o godzinie szóstej wieczorem roku bieżącego, oświadczając, że jest spłodzone z niego i Justyny z Krzyżanowskich, liczącej lat 28, jego małżonki, i że życzeniem jego jest nadać mu dwa imiona Fryderyk Franciszek. Po uczynieniu powyższego oświadczenia i okazaniu nam dziecięcia w przytomności Józefa Wyrzykowskiego, ekonoma, liczącego lat 38, tudzież Fryderyka Geszta, który rok, 40 skończył, obydwóch w wsi Żelazowej Woli zamieszkałych, ojciec i obydwa świadkowie po przeczytaniu niniejszego aktu urodzenia stawającym, wyznali, iż pisać umieją. My akt niniejszy podpisaliśmy, Ksiądz Jan Duchnowski, proboszcz brochowski, sprawujący obowiązki urzędnika stanu cywilnego, Mikołaj Chopin, ojciec".

Po spisaniu owego aktu, małego Chopina ochrzcił w zakrystii ksiądz Józef Morawski, wikary parafii brochowskiej, który następnie wypisał metrykę chrztu po łacinie. Oto jej przekład na język polski:

"Nr 2.23.IV /1810/. Ja, jak wyżej, spełniłem obrzędy nad niemowlęciem ochrzczonym z wody, dwojga imion Fryderykiem Franciszkiem, urodzonym dnia 22 lutego z Wielmożnych Mikołaja Choppen Francuza i Justyny Krzyżanowskiej, ślubnych małżonków. Rodzice chrzestni - Wielmożny Franciszek Grembecki ze wsi Ciepliny z Wielmożną panną Anną Skarbkówną, hrabianką z Żelazowej Woli".

Obydwa te dokumenty, choć ogromnej wagi w ustalaniu biografii Chopina, zawierają jednak zapisy budzące wątpliwości. Oprócz błędnie podanego nazwiska ojca przyszłego kompozytora, niemałe wątpliwości budzi data urodzin dziecka - 22 lutego. Wiemy bowiem, że rodzina artysty obchodziła dzień jego urodzin 1 marca. Datę tę wymienia jego matka w liście do syna z początku 1837 roku oraz siostra Ludwika w liście z 21 marca 1842 roku. Tę samą datę swych urodzin podawał również sam Fryderyk Chopin w liście do prezesa Towarzystwa Polsko-Literackiego w Paryżu z 16 stycznia 1833 roku. Kwestia ostatecznego ustalenia daty urodzin Chopina będzie z pewnością nadal przedmiotem dyskusji między badaczami; wydaje się, że racja jest po stronie tradycji rodzinnej, czyli należałoby przyjąć, że kompozytor urodził się w Żelazowej Woli, parafia Brochów 1 marca 1810 roku. Prawdopodobnie przy spisywaniu aktów urodzenia i chrztu wskutek przeoczenia pojawiła się omyłka w dacie dziennej. Należy podkreślić, iż w księgach metrykalnych tamtego okresu zdarzało się wiele podobnych pomyłek.

Poza sprawą daty urodzenia jest jeszcze jedna kwestia do wyjaśnienia. W akcie chrztu wymieniono Franciszka Grembeckiego jako ojca chrzestnego Fryderyka Chopina. Wiadomo jednak, że nie był on wcale za takiego uważany przez rodzinę pianisty. Ojcem chrzestnym, zarówno przyszły kompozytor, jak i jego najbliżsi nazywali wyłącznie hrabiego Fryderyka Skarbka. Franciszek Grembecki jedynie zastąpił tego ostatniego, który nie mógł przybyć na uroczystość chrztu do Brochowa, ponieważ w tym czasie przebywał w Paryżu.

Dziecku nadano dwa imiona: pierwsze Fryderyk - na cześć ojca chrzestnego i drugie Franciszek - prawdopodobnie na cześć jego zastępcy. Tadeusz Łopalewski w swej powieści "Fryderyk", poświęconej młodości Chopina tak oto opisuje jego chrzest w brochowskim kościele:

"W zimnej zakrystii trzeba było wyłuskać na chwilę z powijaków malutkiego Fryderyka Franciszka. Nosek mu poczerwieniał, a w oczach zaświeciły krople łez. I podczas kiedy Grębecki wyrzekał się w jego imieniu złego ducha i wszelkich spraw tegoż, zziębnięty Chopinek płakał coraz głośniej, nie zwracając uwagi na uspokajające znaki rodzica. Nagle, spoza ściany z głębi kościoła dobiegały przygłuszone dźwięki organów. Zaczynały się nieszpory i organista intonował jakąś pobożną pieśń. Zanoszące się od płaczu dziecko umilkło raptem i wytrzeszczyło zdumione oczki. Ani chłodne palce księdza, namaszczającego mu odkrytą pierś i plecki, ani gorycz soli wciśniętej w usta - nic nie mogło wyrwać go z zasłuchania w muzykę, w brzmienie dziwnych, nieznanych głosów.
- Ma dobry słuch - zauważył proboszcz, ukończywszy obrządek. - Muzyka go uspokaja (...)"

Zachowany do dziś kościół parafialny pod wezwaniem św.Rocha i św.Jana Chrzciciela jest świadectwem dawnej świetności Brochowa. Wzniesiony został i ufundowany w latach 1551 - 1561 przez Brochowskich herbu Prawdzic. Zniszczony podczas potopu szwedzkiego kościół brochowski odbudował w roku 1665 Olbracht Adrian Lasocki. Był on sędzią wyszogrodzkim, a po zawarciu związku małżeńskiego z Agnieszką Brochowską stał się nowym dziedzicem Brochowa. Ostatni potomek tego rodu mieszkał w Brochowie do 1931 roku. W archiwum parafialnym kościoła w Brochowie, oprócz aktów urodzenia i chrztu Fryderyka Chopina znajdują się również archiwalia związane z rodziną Chopinów. Są to metryki ślubu rodziców kompozytora i ślubu jego siostry Ludwiki z Józefem Kalasantym Jędrzejewiczem. Miejscowa tradycja mówi, że podczas pobytu w Żelazowej Woli na wakacjach, młody Chopin przyjeżdżał razem z rodziną Skarbkow do Brochowa na niedzielne msze. Podobno grywał nawet na kościelnych organach.

 


Literatura.
Poczta do autora
Poczta do autora
  1. A. Czartkowski. Z. Jeżewska, "Fryderyk Chopin", Warszawa 1981.
  2. T. Łopalewski, "Fryderyk", Warszawa 1962.
  3. Z. Skiełczyński, "Dawny Brochów", Leszno 1993.
  4. A.G. Turczyk, "Fryderyk hr. Skarbek - ojciec chrzestny Fryderyka Chopina", CDN. Notatnik Społeczno-Kulturalny Galerii Browarna Łowicz, vol. 2, nr 5 (12), 1998.
  5. Tenże, "Brochów i Chopin", Ziemia Sochaczewska, nr 7 (460), 2000.